Klopsy i Dropsy 3
Dziś wielkie zmiany w naszym rankingu. Klopsy pominiemy (nie dla tego by ich zabrakło, wręcz przeciwnie) za to skoncentrujemy się Dropsach. Czasami nasza redakcja bywa w wyjątkowym humorze i aby nie psuć pozytywnego nastroju zdecydowaliśmy skupić się na „słodkościach”. Tym bardziej, że jutro dzień św. Walentego, a co najmniej 2/3 redakcji po uszy jest zadurzona i biega za serduszkami po mieście. Nie warto psuć święta.
Dropsy zaczynamy od uczniów i nauczycieli. Ferie się skończyły, wszyscy w dobrych nastrojach (niezadowolonych prosimy o niewysyłanie kąśliwych maili na adres redakcji) powrócili do szkół i to pomimo trzaskających mrozów. Brawo. Jesteście już o tydzień bliżej do wakacji. Dropsy edukacyjne (nie mylić z bonami).
Solidny Drops należy się także oleckim snowboardzistom i narciarzom. Wszystkim, którzy zamiast narzekać na mrozy narty i deski biorą pod pachę i ciągną w kierunku stoków. Kto choć raz zjechał z większej czy mniejszej górki ten wie, o co chodzi. Drops zimowy.
Choć niezdrowo sportowców nagradzać słodyczami to naszym pingpongistom czy jak wolą niektórzy tenisistom stołowym Marcinowi Chlebusowi i Dariuszowi Karniejowi przyznajemy solidne Dropsy sportowe.
Pomysłodawcom, organizatorom, współpracownikom i uczestnikom wernisażu i wystawy „Życie teatralne w Olecku – rekonesans” ofiarowujemy wielkiego Dropsa teatralnego.
Drops taneczny dla Zumby w Olecku. Dla wszystkich, którzy przyszli na pokaz i którzy będą przez najbliższe tygodnie „zumbować”. A przy okazji pozwalamy sobie odrobinę uszczknąć z tego Dropsa, gdyż czujemy się za Zumbę w Olecku bezpośrednio odpowiedzialni.
Choć nie lubimy nieodśnieżonych i oblodzonych dróg i bardzo nam się nie podoba, że od lat tego problemu nie da się w naszym mieście załatwić to Dyrektorowi PZD w Olecku Panu Dariuszowi Kozłowskiemu wręczamy Dropsa drogowego. Uzasadnienie: „Za zaznajomienie nas nie tylko z kategoryzacją dróg w naszym powiecie, ale i obowiązującymi standardami odśnieżania”. Smutny to Drops (tym bardziej, że drogi nadal Klopsowe), ale zawsze.
Drops dropsowy (tak nazywamy Dropsy za całokształt) dla Marka Gałązki. Za teledysk, Mikusia, płytę i wiele lat artystycznej działalności niezależnej od mód i gustów chwiejnej publiczności.
Aloszy Awdiejewowi na razie nie wręczamy prawdziwego Dropsa. Raczej małego dropsika. Czekamy na więcej.
Nasze prywatne Dropsy przyznajemy:
- Whitney Houston za tak zwaną spuściznę artystyczną. Tako rzecze część redakcji, bo część kręci nosem, że Klops się należy za zmarnowany talent
- Sigur Rós za to, że wracają i zagrają. Super Drops
- Dla Martina Scorsese, Johna Logana i całej ekipy filmu „Hugo i jego wynalazek”. Przyznajemy jesteśmy „starymi koniami”, ale wzruszyliśmy się na tej bajce dla dorosłych okrutnie. Eh, co znaczy magia kina
I tym miłym akcentem kończymy trzecia edycję Klopsów i Dropsów. A za tydzień... może same Klopsy. Oby nie.
Autor: redakcja | Dodano: 2012-02-13 22:29:17 | 0 komentarzy
Komentarze
Na skróty
Rekomendacje
Wydarzenia
Marta Ulikowska,...Z okazji Dnia Matki (niezorientowanym przypominamy, że chodzi o 26 maja) Regionalny Ośrodek Kultury „Mazury Garbate” przygotował... więcej...

Dodaj komentarz